piątek, 6 marca 2015

Geometryczne bajki i inne nasze książki

Dzisiaj razem z gr. III prezentowaliśmy nasze domowe książeczki. Podsumowaliśmy dwa matematyczne tygodnie w naszej grupie. Czytaliśmy również wiersze poetki Danuty Wawiłow. 















Trójkątna bajka - Wawiłow Danuta





Była raz sobie skała
bardzo dziwna, TRÓJKĄTNA,
stał na tej skale pałac,
bardzo dziwny, TRÓJKĄTNY.
W pałacu tym na tronie
bardzo dziwnym, TRÓJKĄTNYM,
zasiadał król w koronie
bardzo dziwnej, TRÓJKĄTNEJ,
i patrzył z okna wieży
bardzo dziwnej, TRÓJKĄTNEJ,
na dzielnych swych rycerzy
bardzo dziwnych, TRÓJKĄTNYCH.

Aż kiedyś raz dworacy
na szczerozłotej tacy
przynieśli mu śniadanie
wykwintne niesłychanie -
a było to nieduże
zwyczajne jajko kurze,
bardzo dziwne,
OKRĄGŁE!

I krzyknął król:
,,No wiecie!
Toż to prawdziwa bajka!
Pomyśleć, że na świecie
są takie cudne jajka!
Więc niech mi odtąd wszędzie
OKRĄGŁYM wszystko będzie!\"
Dworacy - nieboracy
zabrali się do pracy
i w ciągu jednej chwili
jak kazał, tak zrobili.

I odtąd stała skała
bardzo dziwna, OKRĄGŁA,
a na tej skale pałac
bardzo dziwny, OKRĄGŁY,
w pałacu zaś na tronie
bardzo dziwnym, OKRĄGŁYM,
zasiadał król w koronie
bardzo dziwnej, OKRĄGŁEJ,
i patrzył z okna wieży
bardzo dziwnej, OKRĄGŁEJ,
na dzielnych swych rycerzy
bardzo dziwnych, OKRĄGŁYCH.



Bajka nowa prostokątna i kwadratowa  - Danuta Wawiłow



Za górami i za lasami, tam gdzie rzeki płyną miodowe,
było sobie kiedyś królestwo bardzo piękne i kwadratowe.

Kwadratowe stały tam chatki, kwadratowe kwitły tam kwiatki,
kwadratowe latały ważki, kwadratowe śpiewały ptaszki.

Kwadratowy był sobie zamek, cztery wieże i most zwodzony,
kwadratowe ogromne wrota, kwadratowe złote balkony.

W kwadratowej złotej koronie król zasiadał w sali na tronie,
W kwadratową drapał się głowę i do ludu wygłaszał mowę:

Posłuchajcie, moi kochani! Coś tu nudno jest niesłychanie.
Życie mamy nazbyt spokojne! Wypowiedzmy sąsiadom wojnę".

Nieopodal, za siódmą rzeką, stała góra, a na tej górze
Było sobie drugie królestwo, prostokątne i niezbyt duże.

Prostokątne stały tam chatki, prostokątne kwitły tam kwiatki,
Prostokątne latały ważki, prostokątne śpiewały ptaszki.

Prostokątny był również pałac, cztery wieże i most zwodzony,
Prostokątne ogromne wrota, prostokątne złote balkony.

W prostokątnej złotej koronie król zasiadał na złotym tronie,
W prostokątną drapał się głowę i do ludu wygłaszał mowę:

Posłuchajcie, drodzy poddani. Coś tu nudno jest niesłychanie.
Życie mamy nazbyt spokojne, więc wypowiem sąsiadom wojnę!"

Zatrąbiły trąby bojowe, pędzi wojsko już kwadratowe,
Żeby w bitwie wielkiej się zmierzyć z prostokątną armią rycerzy.

I krzyknęły obie królowe: puknijcie się lepiej w głowę!
Dosyć tego! Skończcie tę wojnę! My lubimy życie spokojne!"

A królowie się zawstydzili i natychmiast się pogodzili,
Wyprawili ucztę wspaniałą i bawili się przez noc całą.

Kwadratowa armia rycerzy z prostokątnych jadła talerzy
I w ogóle było bombowo prostokątnie i kwadratowo!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz