sobota, 9 marca 2013

Ekologia. Epoka węgla, ropy i gazu


Podczas codziennej pracy z dziećmi przeplatamy często treści ekologiczne z innymi treściami edukacyjnymi.
Troska o naszą planetę jest zadaniem do wykonania dla nas wszystkich.


Głównym źródłem energii w skali świata i w naszym kraju jest spalanie paliw kopalnych, przede wszystkim węgla, gazu ziemnego i ropy naftowej, zaliczanych do tzw. nieodnawialnych zasobów przyrody. Od czasu do czasu pojawiają się prognozy wieszczące ich rychłe wyczerpanie, jednak kolejne odkrycia geologiczne i coraz bardziej efektywne metody wydobycia wciąż oddalają tę groźbę. O wiele większym zagrożeniem dotykającym nas już dziś są związane z tym procesem zanieczyszczenia.
Trucizną numer jeden w takich krajach jak Polska, których przemysł energetyczny opiera się w 2/3 na węglu kamiennym i brunatnym, jest dwutlenek siarki. To prawdziwy „zabójca” lasów, z łatwością przenikający do wnętrza liści i powodujący obumieranie drzew. Równie niebezpieczne są opady siarki w postaci tzw. kwaśnych deszczów. Żrące substancje uszkadzają również elementy przyrody nieożywionej, np. skały wapienne, a także fasady zabytkowych budowli. Przetwórstwo ropy naftowej to filar światowej energetyki, a jednocześnie jedno z największych ekologicznych zagrożeń. Niemal  co roku zdarzają się tragiczne w skutkach katastrofy tankowców.
Spośród paliw kopalnych mniej szkodliwy jest gaz ziemny – podczas jego spalania powstaje połowa tej ilości dwutlenku węgla, co z węgla potrzebnego do uzyskania tej samej porcji energii.
Do mniej uciążliwych  na co dzień, choć nieobojętnych dla środowiska, należą elektrownie atomowe. We Francji stanowią one około  60% mocy wszystkich elektrowni. Energia atomowa odgrywa też dużą rolę w Niemczech i  we Włoszech. W wyniku nieodpowiedzialnych działań obsługi i braku odpowiednich zabezpieczeń w 1986 r. w elektrowni atomowej w Czarnobylu na Ukrainie doszło do wybuchu jednego z reaktorów. Eksplozja uwolniła więcej materiałów radioaktywnych, niż spadło na Hiroszimę po wybuchu bomby atomowej, a skażenie objęło całą Europę. Skutki katastrofy są odczuwalne do dziś, m.in. w postaci zwiększonej liczby zachorowań na raka.


Źródło: Ekologia i ochrona środowiska J. Knaflewska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz